Strony

Kiedy Paulina i Karolina pilnowały młyna..

Hej

Jak obiecywałam, jest i pierwszy post na temat moich pierwszych praktyk. Chociaż pewnie niektórzy z was dziwią się, że już na pierwszym roku mam praktyki - u nas na uczelni tak już jest - 6 tygodni praktyk (można samemu wybrać gdzie) - musi być to muzeum (lub instytucja kultury) oraz park narodowy lub krajobrazowy. 
Ja zdecydowałam się na Skansen Rzeki Pilicy, troszeczkę ze względu na ograniczenie kosztów (bo na tym roku studiów miałam ich sporo), ale też ze względu na to, że dzięki pobytowi tam, mogę poznać lepiej obszar, na którym mieszkam. 
Po pierwsze: 3 tygodnie praktyk, 6 godzin dziennie, wolne weekendy. W trakcie musiałam zrealizować program narzucony przez uczelnię (zapoznanie się z historią placówki, liczbą turystów odwiedzających, strukturą organizacyjną itd..). Oprócz jego realizacji, musiałam wykonywać zadania zlecone przez mojego opiekuna w Skansenie. A była nim pani Kinga. Bardzo miła i pozytywna osoba. Zabawna i przyjazna. 
Do moich zadań należało: towarzyszenie podczas oprowadzania (konkretnie wsłuchiwanie się w to, co mówił przewodnik), pilnowanie młodzieży, czasem czyszczenie gablotek, oraz sprawdzanie, czy wszystko jest na swoim miejscu w nienaruszonym stanie. 


Najbardziej podobało mi się oczywiście uczestnictwo w oprowadzaniu. Strasznie podobała mi się praca przewodnika, ale chyba byłam jeszcze zbyt nieśmiała, żeby sama wziąć grupę haha 
A w trzecim tygodniu była już taka możliwość.
Przez te trzy tygodnie opanowałam większość informacji na temat placówki, umiem więc sama o niej powiedzieć coś więcej, poznałam wielu ciekawych ludzi oraz Karolinę. 
Kim jest Karolina?
Karolina, to skansenowa kicia - najstarszy pracownik placówki, nazywana przez pana kierownika Karoliną z młyna (kotka lubi położyć się w środku i spać:)


Ale dlaczego właściwie z młyna?
Ponieważ jest to skansen poświęcony rzece. Na terenie placówki znajdują się obiekty i eksponaty związane z historią rzeki. Takie jak np. Młyn wodny przeniesiony z Kuźnicy Żerechowskiej, pojazdy pancerne wydobyte z Pilicy (z czasów II wojny światowej), czy stara stacyjka z kolei warszawsko-wiedeńskiej i wiele wiele innych.






Może tematyka wydaje się ciężka, ale wcale taka wg mnie nie była:)










Tak, jak już wcześniej wspominałam, miałam nadzieję, dowiedzieć się czegoś więcej na temat mojej miejscowości i tak się właśnie stało. 
Dzięki tym praktykom zobaczyłam, jak ciężka może być czasem praca przewodnika. Ponieważ nieraz trafiła się grupa, która np w ogóle niczego nie słuchała lub grupa, w której dzieciaki całkiem przeszkadzały w oprowadzaniu. Ale nie powiem, że trafiły się również i fajne grupy dzieciaków, czy starszych osób.
Ogólnie rzecz biorąc, wybierając się na te praktyki nie sądziłam, że aż tak będzie mi się podobało. Bo w sumie, nie jestem jakoś zafascynowana młynarstwem, czy wojną i militariami. A z dnia na dzień wszystko, co tam widziałam stawało się coraz bardziej ciekawe - przynajmniej takie jest moje osobiste wrażenie haha
Było bardzo miło, bardzo dużo się mogłam nauczyć i strasznie mi się podobało.
Poniżej wrzucę wam jeszcze kilka zdjęć i już się z wami żegnam, żebyście nie pousypiali. 




















Wiem, że zapowiadałam kolejny post o praktykach koło 12 sierpnia, ale wcześniej na pewno jeszcze coś wpadnie. 

Chciałabym na koniec zapytać, co sądzicie o sposobie prowadzenia mojego bloga?
Czy jest coś, co powinnam zmienić?
Jeśli jest ktoś, kto mógłby mi podpowiedzieć, jak układać zdjęcia, żeby ładnie wyglądały to proszę o kontakt.
Zachęcam do obserwowania i komentowania:)

Do usłyszenia!
xpvulinkvxx

12 komentarzy:

  1. Fajna taka formu wpisu ☺ i dużo dowiedziałam się o miejsc którego nie znałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zmieniaj nic jest dobrze tak jak jest. Taka forma mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe praktyki :). Mnie się podoba wygląd bloga :).Bardzo!
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe. :D Wydaje mi się, że ten skansen mógłby mi przypaść do gustu, bo nie byłby taki typowy.

    Jeśli chodzi o zdjęcia to zależy, jakie chcesz. Moim zdaniem dobrze wyglądają, gdy są bardzo dużej wielkości. Jeśli też takie lubisz to po prostu klikasz w zdjęcie, gdy piszesz posta i wybierz "bardzo duże".

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje za komentarz:)
    A jest jakiś sposób, by one się równo układały?
    W sensie, czy da się je jakoś przesuwać? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale dla mnie jest dość niewygodne.
      Jest jeszcze funkcja wyboru, czy zdjęcie ma być "do prawej", "do środka", "do lewej".

      Usuń
    2. Aaaaa no dobra, to dziękuje Ci bardzo za podpowiedzi <3

      Usuń
  6. Wow, takie praktyki muszą być cudownym doświadczeniem! :)
    Myślę, że odnalazłabym się w takim miejscu, fascynują mnie skanseny i inne posiadłości lat wojennych.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za komentarz!
      Proponuje się kiedyś wybrać w takim razie :D
      Już wpadłam :3

      Usuń